![]() |
Mój mini blog o rybkach akwariowychDługo nosiłem się z pomysłem założenia własnego bloga o akwarystyce słodkowodnej. Nie mam specjalnych umiejętności do tworzenia stron internetowych, dlatego musiałem fatygować kilku swoich znajomych, ale jest i cieszę się, że udało się go nam wspólnie dokończyć i uruchomić. Może nie wygląda zbyt reprezentatywnie, ale nie o to tu chodzi. Chciałbym stworzyć dla Was, polskich akwarystów miejsce, gdzie moglibyście spędzać wolny czas między pielęgnacją rybek, a oglądaniem słodkowodnego świata swoich podopiecznych. Mam nadzieję, że już za dwa, może trzy miesiące znajdziecie tutaj dobre, rzetelnie przygotowane poradniki, które wyjaśnią Wam dlaczego pierwsze akwarium nie powinno być zamienione na ciasną kulę dla bojownika i dlaczego regularne czyszczenie zbiornika jest dla słodkowodnych zwierzaków tak istostne. W tym pierwszym wpisie chciałbym podzielić się swoją krótką historią związaną z akwarystyką. Czym się zajmuję? Kilka słów na temat autora tego akwarystycznego bloga
Właściwie to sam nie wiem ile powinniście o mnie wiedzieć, nie chcę specjalnie zanudzać Was swoją historią. Mam na imię Zbyszek, mam 26 lat i swoje pierwsze akwarium miałem przyjemność założyć jeszcze w podstawówce. Od tego czasu minęło wiele wiosen i zdobyłem sporo branżowego doświadczenia. Wolnymi chwilami pomagam znajomemu w prowadzeniu lokalnego sklepu akwarystycznego, w międzyczasie pracuję w biurze jako telemarketer. Fakt, praca może niewdzięczna, ale pracuję osiem godzin, idę do domu, odpoczywam i spędzam wodny czas przed akwariami, a jest co robić. Zdarza się, że nawet w przerwie na kawę czytam książki akwarystyczne. Znajomi mówią, że mam obsesję, a ja po prostu lubię taki tryb życia. Swego czasu myślałem o zatrudnieniu się w zoo lub oceanarium, ale nie mam do tego odpowiednich kwalifikacji teoretycznych, czego bardzo żałuję.
Moje akwariaProwadzę w tej chwili równolegle dwa zbiorniki roślinne, dwa z mieszanymi biotopami ryb i jedne "czarne wody". W najbliższym czasie planuję sprzedaż dwóch pierwszych i stworzenie we własnym zakresie jednego, 1000-litrowego akwarium. Marzy mi się także w końcu uruchomienie słonych wód, ale przynajmniej na tę chwilę to zbyt duży wydatek i bieżący koszt utrzymania. Może się to wydawać dziwne, ale akwarystyka słodkowodna ma przede mną jeszcze wiele do odkrycia. Nigdy nie interesowałem się hodowlą mięczaków, ale coraz częściej zaczynam poważnie zastanawiać się nad niewielkim krewetkarium. Fascynują mnie także aksolotle amerykańskie, których hodowli dotychczas się nie podjąłem ze względu na zbyt dużą temperaturę pokojową. O ile się nie mylę, smoki tolerują maksymalnie 23°C - w cieplejszych warunkach mogą się przyduszać i mieć poważne problemy z oddychaniem. |
|
Wszystkie prawa zastrzeżone | Niewielki dziennik akwarystyczny
|